To, co zostawiła, nowa książka wydana w tym roku (2023-04) Fenomenalna historia o miłości, lojalności i granicach poświęcenia w obronie najbliższych osób rozgrywająca się w dwóch wymiarach czasowychMinęło dziesięć lat, odkąd matka Izzy Stone zastrzeliła śpiącego męża, pozbawiając swoją córkę ukochanego ojca.Przekonana
01.10.2020. "To, co zostawiła" jest rewelacjnym debiutem literackim Ellen Marie Wiseman, po raz pierwszy wydanym w Polsce w sierpniu 2017 roku. Przy okazji premiery drugiej książki "Dla jej dobra", Wydawnictwo postanowiło przypomnieć również jej debiutancką powieść. Współcześnie Dziesięć lat temu matka Izzy Stone zastrzeliła
Odp: Po 5 latach mój chłopak chce mnie zostawić; ( pomóżcie!!! Kochanie jesteś jeszcze młodziutka naprawdę nie warto się katować skoro on tak zdecydował. ja wychodzę z założenia ze skoro tak zrobił to źle mu było czegoś brakowało. Mówisz ,ze dałas mu w kość no i co z tego obwinianie się i ględzenie tego nie zmieni.
Witam, jestem nowy. Jeśli napisałem ten wątek w złym dziale - przepraszam. Cóż. Mam 22 lata. Tydzień temu w niedziele zostawiła mnie dziewczyna, z którą byłem ponad dwa lata. Kiedyś ja mieszkałem u Niej, później (w listopadzie) kiedy pokłóciła się ze swoją mamą i Ją wyrzuciła z domu, wprowadziliś
"W komentarzach zwracacie bardzo często uwagę, że byłem ślepy, nie dostrzegając, że Kasia mnie odsuwa od siebie. Sytuacja o tyle była dla mnie nieoczywista, że dostawałem wiele sprzecznych informacji od otwartości w czasie ślubu po zmianę na wyjeździe i znowu otwarcie się na relację, a potem znowu zamknięcie się i tak w kółko.
Po 3 miesiącach zerwania właśnie poznała mnie. Dogadywaliśmy się bardzo dobrze - pominę to bo chciałbym przejść do sedna. Jej były miał w dupie swoje dziecko i w ogóle się nie odzywał ale 25 października napisał, że chce odwiedzić swoje dziecko. Po tym spotkaniu moja dziewczyna była smutna bo to wszystko do niej wróciło.
Witam serdecznie Chciałbym usłyszeć od Was kilka porad jak postąpić logicznie w takiej sytuacji, zeby kobieta do mnie wróciła?? Bo wiem że to jest możliwe Byłem z tą kobietą ponad 5 lat dokładnie bedzie 5,5 roku, bardzo dobrze nam sie układało chciałem sie jej za kilka miesiecy oswiadczyc
l81WHeM. Odpowiedzi miłość jest przereklamowana blocked odpowiedział(a) o 07:56 idz na piwko jeśli lubisz,albo na dzamprezke :))i upij się to sie odkochasz! miłość jest beznadzijna blocked odpowiedział(a) o 08:12 to zalezy dlaczego cie zucila jak dla innego to nie byla ciebie warta :-) spotkaj sie z przyjaciolmi , kumplami :-) blocked odpowiedział(a) o 08:22 Skoro Cię rzuciła, to znaczy, że i tak nie bylibyście szczęśliwi. Staraj się myślec o czym innym, skoro ona nie żałuje, czemu Ty masz to robic?:) Uważasz, że ktoś się myli? lub
Fot. Olu Eletu, Prosta sytuacja: jesteście w związku, w pewnym momencie Wasza kobieta dziękuje Wam za współpracę, po chwili dowiadujecie się – czy to od niej, czy od bezzębnego Janka z podwórka – że tak naprawdę zostawiła Was dla innego. Prawda? Tak samo jak ta o zarażeniu się HIV po pogłaskaniu tego samego kota. Kobiety w znakomitej większości przypadków nie odchodzą do tego drugiego. Przede wszystkim, odchodzą od tego pierwszego. Kolejność ma tutaj znaczenie, bo w przeciwnym razie jest to zwyczajne przerzucanie winy. Zostawiła mnie? Bo to zła kobieta była. A zamiast tego warto by pomyśleć: Zostawiła mnie? Cholera, może to ja jestem ten zły? U znanych mi mężczyzn perfekcyjnie działa mechanizm wyparcia. Winni zawsze są wszyscy, tylko nie oni. Złe kobiety, ale nie oni. A ci ich nowi faceci? Ot, frajerzy, więc te głupie laski pewnie zaraz się obudzą i wrócą. Powiedzieć Wam coś w tajemnicy? Nie wróciła żadna. Nigdy. Aby łatwiej Wam to było zrozumieć, wyjaśnijmy sobie kilka prostych rzeczy. Co prawda u ich podłoża leży moja utopijna wizja świata, ale kocham ten świat, bo w nim od ludzi się nie odchodzi. To znaczy: nie bez powodu. Bo zasady obowiązują w nim co najmniej trzy. Zasada nr 1: Jeżeli kobieta kocha i jest kochana, nie odejdzie. Zasada nr 2: Jeżeli kobieta kocha, ale nie czuje się kochana, to najpierw będzie o tym mówić. Zasada nr 3: Jeżeli kobieta kocha, nie czuje się kochana i jest ignorowana, kiedy o tym mówi – ODCHODZI. Zanim posypie się lawina komentarzy odnośnie tego, że zasady te działają w dwie strony, uprzedzę wszystkich Sherlocków: Tak, te zasady działają w dwie strony. Ale czasem wygodniej zawęzić sobie grupę, do której zechce się człowiek zwracać. Dziś są to kobiety, jutro może być to Księżycowy Ludek. Wracając jednak do kwestii „innego”. On nigdy Wam niczego nie zabiera. On bierze to, co dawno było niczyje. Kobieta, która cudownie czuje się w swoim związku, ma kochającego i zaangażowanego mężczyznę, nigdy go nie zostawi dla żadnego innego, choćby był nim Maciej Zakościelny w czasach swojej największej świetności (śmiejcie się, ale na początku studiów trzy razy byłam w kinie na „Dlaczego nie” dla jednej sceny z jeziora). Dlatego tak bardzo denerwuje mnie, kiedy faceci używają zwrotu „zostawiła mnie dla innego”. Nie, nie zostawiła Cię dla innego. Zostawiła Cię, bo jej: a) nie kochałeś b) nie doceniałeś c) kochałeś ją i doceniałeś, ale nie umiałeś jej tego okazać. Co więcej, doświadczenie uczy mnie, że po takie kobiety sięga się o wiele łatwiej, niż po te, które pozostają wolne. Kobieta wolna może być przecież z wielu powodów: bo chce, bo ma za sobą już kilka kiepskich związków, bo tak jej dobrze, bo się zwyczajne uparła. I wtedy bij, zabij – takiej nie przegadasz. A kobieta, która chce być w udanym związku, ale jej facet ma na to wyrąbane? Nic, tylko brać i kochać, jak pięciolatka kucyka Pony. I nie ma, ale to nie ma opcji, żeby żalić się później, że „ona nic nie mówiła”. Oczywiście, że mówiła. Mogła posługiwać się w tym celu zdaniami pojedynczymi lub złożonymi, a także: chłodem, obojętnością, szlabanem na seks i noszonym nawet w Walentynki dresie. Pewnie, że uczucie z czasem wygasa. Że ludziom może chcieć się mniej. Pół biedy, jeśli mniej chce im się w miarę symetrycznie. Bo jeśli jedna strona wciąż kocha mocniej i mocniej, a druga angażuje się w to jak kojot w ocieplenie klimatu, to wtedy możemy mieć problem. Problem można określić popularnym zwrotem „ja cię kocham, a ty śpisz” i tradycyjnie jednej ze stron prędzej czy później przyjdzie obudzić się z ręką w nocniku. Dlatego jedna, gorąca prośba: nie mylcie przyczyny ze skutkiem. Nie odchodzi się, bo pojawia się ktoś. Odchodzi się, bo ktoś, kto był do tej pory, mniej lub bardziej świadomie przestawał z czasem być.
Pobraliśmy się z wielkiej miłości, mieliśmy nieco ponad 20 lat, mało pieniędzy, ale bardzo wiele planów na przyszłość i optymizmu w sercach. Ja i mój mąż Darek, para na zawsze, do grobowej deski – tak mi się wtedy wydawało. Potem na świat przychodziły kolejno nasze dzieci – Zosia, Kamil i Ola. Może nie byliśmy bogaci, wakacje zawsze spędzaliśmy na działce na Mazurach, ale miłości w naszej rodzinie nie brakowało. adamgregor @ Po kilku latach mąż dostał propozycję wyjazdu na pół roku do pracy do Niemiec. Na początku nie chciałam się na to zgodzić, ale wtedy rzeczywiście wydatków było dużo, a nasza jedna pensja ledwo na wszystko starczała. Mówił, że będzie przyjeżdżał do nas jak najczęściej, że te pół roku szybko minie, a wreszcie będziemy mieć pieniądze na nowe auto, bo stare ma prawie 20 lat i już się sypie. vgstudio @ Z bólem serca, ale zgodziłam się. Przez te pół roku mąż był u nas dwa razy – ale wiadomo, nie chciał wydawać pieniędzy na dojazdy, ponadto ciągle tam pracował. Jednak nadszedł wreszcie wymarzony dzień, wrócił… Penny Mathews @ Byliśmy przeszczęśliwi. Widziałam jednak, że coś jest nie tak, że jest jakiś dziwny, nieswój. Wieczorem usiedliśmy przy stole, a Darek zaczął mówić – że poznał ją trzy miesiące temu, że przed paroma dniami okazało się, że jest w ciąży. Myślałam, że to jakiś głupi żart albo że opowiada o jakimś swoim koledze. A mój mąż mówił o swojej kochance. Oznajmił też, że za tydzień się do niej przeprowadza, że ten wyjazd był niepotrzebny, ale „tak wyszło”. Antonio Guillem @ Mój ukochany mąż mnie zostawił z dziećmi, dla kochanki…nie mam siły nawet płakać. Wiem, że dla dzieciaków muszę być silna. Jak na razie leżę całymi dniami w łóżku, oglądam nasze ślubne zdjęcia i zastanawiam się, dlaczego… Goran Bogicevic @ Kobiece Wyznania odrzucenie rozstanie zdrada miłość kobiece wyznania | 26 lutego Pomocy! Co robić? Mąż mnie zostawił z dziećmi, dla kochanki… 2017-02-26 07:42:07 2017-02-24 10:33:06
Witam serdecznie! Rozumiem, że przeżywa Pan bardzo wiele negatywnych emocji w związku z tym, jak zachowała się Pana dziewczyna. Byliście ze sobą 9 miesięcy, kiedy nagle dziewczyna oznajmiła Panu, że chce zakończyć związek, bo odnowiła kontakt z byłym partnerem. Zrezygnowała z relacji z Panem na rzecz niepewnego związku na odległość z byłym chłopakiem. Nic dziwnego, że czuje się Pan odtrącony, samotny, smutny i tęskni za tym, co było piękne między Wami. Pyta Pan, jak odzyskać dziewczynę, która zerwała z Panem. Tak naprawdę nie wiem, bo nie znam Pana dziewczyny. Nie wiem, jakie ma zamiary, co do Pana rzeczywiście czuje. Proszę pamiętać, że to ona zadecydowała o końcu Państwa związku. Nie może Pan zmusić jej do miłości i do tego, by do Pana wróciła, kiedy ona tego nie chce. Proszę sobie też zadać pytanie, czy jest sens walczyć o ten związek, skoro dziewczyna nie ma motywacji, by go budować. Czy warto walczyć o partnerkę, która kończy związek i po kilku rozmowach internetowych z eks partnerem chce do niego wrócić, przekreślając to, co Państwo razem stworzyliście? Czy warto zabiegać o kontakt z nią, skoro ona sama nie chce rozmawiać? Nie znam odpowiedzi na te pytania. Tylko Pan najlepiej zna dziewczynę i będzie najlepiej wiedział, co zrobić. Wierzę, że podejmie Pan najlepszą dla siebie decyzję. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Witam. Mam problem i nie potrafie sobie z nim poradzic. Bylem z dziewczyna, ktora pare lat temu mnie zostawila dla mojego znajomego. Wyjechalem za granice gdzie juz kilka lat mieszkam, co jakis czas przylatuje odwiedzic rodzine. Zawsze jak przylatuje to ona tak mi truje, pisze esy, ze bardzo za mna teskni, ze mnie przeprasza. Po jakims czasie mnie zlamie i spotykam sie z nia. Ciagle ja kocham i nie potrafie o niej zapomniec co bym nie robil. Spotykam sie z nia i znow jest jakby tak samo jak kiedys, tyle ze ona jest z tamtym. I jak juz zbliza sie moj wyjazd to wszystko sie sypie, ta nie odbiera ode mnie telefonow i olewa mnie. Znam ja na tyle ze wiem kiedy ona z nim sypia, bo po fakcie jestem jej bardziej obojetny. Wiem ze to jest chora sytuacja, ale ona potrafi mnie zawsze zagiac. Wie, ze dalej cos do niej czuje i wydaje mi sie, ze ona tez cos czuje. Ale nagle jak mam wyjezdzac to wyrzuca mnie jak stare buty na smietnik. Naprawde po chamsku, wogole bez zadnej taryfy ulgowej po mnie jedzie. Po moich emocjach. Powie mi ze z nim sypia bo takie jest zycie, czy cos w tym stylu. Ciezko mi jest sie pozniej pozbierac, przypominam sobie ciagle jak mnie traktowala i nienawisc mi pozwala troche sie troche ogarnac. Ale udaje, ze ja nienawidze, tak jakby sobie to wmawiam. Wiem, ze to jest chora sytuacja ale skopiuje wam co ona do mnie pisze i moze mnie ktos zrozumie. Ciagle do mnie pisala, ze mnie gdzies tam widziala i kiedy sie w koncu z nia zobacze, ale ja nie odpisywalem Ona:"Czemu ty sie wogole do mnie nie odzywasz, focha masz czy co...? Dobra skoro nie chcesz gadac to nie. Nara" JA:Nie mamy o czym ze soba rozmawiac. Dla mnie to co bylo to nie byl zaden wybryk. Przyjezdzam ty mnie olewasz i ja pozniej Ciagle mysle. Pie***** takie cos" Ona:ale Ty jestes... po pierwsze nie dales mi znac ze przylatujesz po drugie nie chcesz sie ze mna przywitac po trzecie nie dajesz znaku zycia i to mnie wkurza. Nie wierze ze zrobiles sie az taki chamski w stosunku do mnie... z jednej strony jestem wkurwiona na Ciebie a zdrugiej strony chcialabym Cie zobaczyc... Mówiłam Ci to już ze nigdy nie bedziesz mi obojętny... nie mogę dać sobie spokoju ze przylatujesz raz na ruski rok i Cie nie zobacze... zadzwon chociaz do mnie... wiem ze jestes na mnie wkurzony... wykasowales mnie z facebooka zebym nie mogla Cie szpiegowac...;p poprostu masz mnie dosyc ale ja i tak bede uparta i bede truc ci dupe.... wiem ze Ci duzo bolu nasprawialam i Ty teraz sie mscisz na mnie... nie badz taki prosze...jak dzwoni do mnie tel z jakims obcym nr to mysle ze to Ty odbieram i okazuje sie ze to ktos inny... prosze cie odezwij sie bo kur**** dostane!!!!!!Nie olewam cie tylko boje sie ze potem bedziesz cierpialzle mnie zroumiales nie chodzilo mi o jakis tam wybryk tylko tak napisalam, myślisz ze ja mam na Ciebie wyj***** wcale nie!! ile razy mysle o Tobie... nie chce ci sprawiac bolu... teskni mi sie za Toba... gdybys byl mi obojetny nie trulabym Ci tak... caly dzien czekam az sie odezwiesz a tu cisza... szału zaraz dostane... nie moge przestac myslec o tobie... az moj brat sie ze mnie smieje... a mi sie chce plakac... przepraszam Cie... :* JA:Dobrze mordko tez chcialbym Cie zobaczyc, tylko napisz mi jak pracujesz. W niedziele nie dam rady bo umowilem sie juz z ciotka. Ona:juz sie lepiej czuje jak sie do mnie odezwales wiem ze juz troszke mniej sie na mnie gniewasz Koniec. I jak zobaczyla, ze zmieklem i chce sie z nia zobaczyc to przestala sie juz tak bardzo starac. Moze miala dobry seks z tamtym i ochlonela, albo juz zaczyna mnie olewac. Znam to bo juz nie raz tak mnie potraktowala. Niech ktos madry mi doradzi co mam zrobic. Bo juz nie wyrabiam. Dzisiaj mam sie z nia widziec. Ma do mnie zadzwonic jak przyjdzie od siostry. Moze powinienem odebrac i powiedziec, ze przemyslalem sobie to jeszcze raz i mysle, ze to jest glupi pomysl zebysmy sie spotykali. Odlozyc i jej unikac. Prosze o rade
dziewczyna mnie zostawila co robic