Zaleca się stosowanie wyłącznie łagodnych przypraw, takich jak sól, sok z cytryny, tymianek, majeranek, bazylia, rozmaryn, wanilia, cynamon, lubczyk.Kiedy najdzie nas nagła ochota na coś słodkiego, najlepiej sprawdzą się zdrowe słodycze bez pieczenia, które możemy przygotować w kilka minut.
W dobrze zbilansowanej diecie zawsze znajdzie się miejsce na małe co nieco. Problem pojawia się, kiedy ochota na słodkie nie mija i apetyt ten staje trudny do pohamowania. Źródeł takiego stanu jest wiele, tyle samo sposobów na jego zwalczenie. Przede wszystkim warto zadbać o to, by w naszej diecie niczego nie brakowało.
Jeśli mimo zjedzenia obfitego obiadu, odczuwasz po chwili silną potrzebę sięgnięcia po słodycze, przyjrzyj się swojemu organizmowi. Nie zawsze jest to bowiem niewinny kaprys - za tą potrzebą mogą kryć się problemy zdrowotne oraz behawioralne. Przedstawiamy cztery najczęstsze przyczyny, dla których po dużym posiłku pojawia się w nas ochota na coś słodkiego.
Dlaczego ciągle chce mi się jeść? Jeśli często zadajesz sobie to pytanie i przez nadmierne łaknienie, głód i ochotę na słodycze nie możesz schudnąć, to wiedz
Ten składnik mineralny reguluje poziom glukozy we krwi, a tym samym zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę. Jeśli poziom cukru we krwi jest niestabilny, pojawia się nagła ochota na słodycze, z którą trudno wygrać. Chrom przyspiesza spalanie tłuszczów, wpływa korzystnie na poziom cholesterolu, wykazuje działanie uspokajające.
Apetyt na słodycze jest uwarunkowany biologicznie – spożywanie cukru jest najprostszym sposobem na dostarczenie energii do organizmu. Kiedy jemy coś słodkiego, do mózgu dociera sygnał, że nasze ciało otrzymało niezbędne substancje, a nam należy się nagroda. Jest nią poprawa nastroju i uczucie błogości.
Ciągła ochota na lody nie powinna teraz nikogo dziwić. Jest lato, a latem nic nie orzeźwia lepiej jak porządna dawka lodowego deseru. Uważaj jednak, by nie wpaść w pułapkę! Jeżeli nie wyobrażasz sobie dnia bez kubełka ulubionych lodów i sięgasz po nie nawet w chłodniejsze dni, możesz cierpieć na niedobór żelaza.
kc4r. Na szczęście możesz zmodyfikować swoje menu, tak żeby bez problemu odmówić sobie słodkiej pokusy. Poznaj składniki oraz najlepsze sposoby, które pomogą zahamować apetyt na puste apetyt na słodycze - jakie ma przyczyny?Najczęstszym powodem ochoty na słodycze jest to, że... w Twojej diecie jest ich zbyt dużo. Dlaczego? Za każdym razem, gdy jesz coś słodkiego, organizm aktywuje trzustkę, która uwalnia insulinę mającą za zadanie zbić poziom cukru we krwi. Im więcej słodkich produktów spożywasz, tym więcej insuliny produkuje trzustka. Co więcej, uczucie szczęścia po zjedzeniu słodkiej przekąski może uzależniać i bardzo szybko organizm zaczyna się upominać o kolejne porcje „narkotyku”.Nagła, ciężka do opanowania ochota na zjedzenie czegoś słodkiego może być również sygnałem od organizmu, który chce Cię poinformować o: przewlekłym zmęczeniu – za małej ilości snu lub zbyt intensywnej pracy; nieodpowiedniej diecie – jeśli jesz nieregularnie albo w Twoim jadłospisie brakuje pewnych elementów ( zdrowych tłuszczów, cynku, manganu, witaminy C i z grupy B); za niskim poziomie podstawowych hormonów (przede wszystkim leptyny, greliny, insuliny, cholecystokininy, peptydu YY, neuropeptydu Y i innych) oraz ich wahaniach (np. nagłym wzroście poziomu estrogenu tuż przed miesiączką); braku równowagi między hormonami: stresu (kortyzolu), a szczęścia (serotoniny, dopaminy i melatoniny); chorobach, takich jak np. insulinoodporność czy kandydoza w jelicie grubym. Jak przestać jeść słodycze?Zanim przystąpisz do wykluczania słodyczy z diety, ustal przyczynę zwiększonego łaknienia cukru. Do jego ograniczania przystąp dopiero wtedy, gdy upewnisz się, że nie jest nią żadna choroba wymagająca konsultacji z chcesz ograniczyć podjadanie i uwolnić się od uzależnienia od cukru, skorzystaj z poniższych wskazówek. Umieściliśmy wśród nich składniki, które pomogą w pohamowaniu apetytu na niezdrowe przekąski oraz sprytne triki na oszukanie organizmu pragnącego czegoś - strażnik wilczego apetytuZadaniem tego pierwiastka jest m. in. pobudzenie trzustki do produkcji insuliny. Chrom zapobiega nagłym wahaniom glukozy we krwi. To właśnie gwałtowne obniżenie poziomu glukozy odpowiada za wzmożoną chęć na zjedzenie „czegoś słodkiego”. Stąd już niedaleka droga do powstania cukrzycy i otyłości. Chrom pozwala kontrolować poziom glukozy we krwi i zmniejsza łaknienie. Możesz dostarczyć go sobie w pożywieniu np. w suplementacji w formie saszetek do picia (Get Slim Day Time od Noble Health, które dodatkowo zawierają ekstrakt z guarany i żeń-szenia) lub produktów bogatych w ten pierwiastek. Znajdziesz go w orzechach, rodzynkach, owocach morza, brązowym ryżu lub kontra słodkiDrugim sojusznikiem smukłej figury jest niepozorna papryczka chili. Obecna w niej substancja chemiczna – kapsaicyna sprawia, że czujesz ostry smak. Substancja ta jednocześnie tłumi apetyt, pobudza i rozgrzewa organizm, zmuszając go do dodatkowego wysiłku. Naukowcy odkryli, że kapsaicyna częściej zmniejsza ochotę na podjadanie wśród osób, które nieregularnie spożywają pikantne potrawy. Poszatkowaną papryczką albo szczyptą pieprzu kajeńskiego możesz dodać do ulubionej sałatki albo kanapki. Jeśli nie lubisz charakterystycznego piekącego smaku, skorzystaj ze wspomagających odchudzanie suplementów przyjaciel błonnikSięgaj po produkty z dużą ilością błonnika, który w połączeniu z wodą pęcznieje w żołądku, stabilizuje cukry i zapewnia uczucie sytości. Błonnik trawiony jest dłużej w żołądku, dzięki czemu nie będziesz odczuwać chęci na podjadanie zaraz po obiedzie. Znajdziesz go np. pod postacią brązowego ryżu, brokułów, płatków owsianych lub razowego pieczywa. A co do obiadu? Posiłki warto poprzedzać naparami ziołowymi, np. z morszczynem, który bogaty jest w polisacharydy odpowiedzialne za stymulację węglowodorów i zmniejszenie apetytu. Morszczyn lub wyciągi z tej rośliny możesz znaleźć w gotowych mieszankach ziołowych albo pod postacią suplementu w z nałogiem powoli, ale konsekwentnieJeśli z dnia na dzień ukrócisz organizmowi dostawy cukru, będzie się go domagać. Odpowiada za to mechanizm podobny do tego występującego w przypadku każdej innej używki. Aby ułatwić sobie wyjście z uzależnienia od słodyczy, skorzystaj z metody małych kroczków – najpierw stopniowo ograniczaj ich ilość, by w końcu całkowicie z nich odpowiedniki słodyczyNie musisz całkowicie rezygnować z przyjemności, jaką niosą za sobą słodycze. Po prostu zmień te niezdrowe na takie, które mają więcej pożądanych składników odżywczych. Mogą to być: jogurt naturalny z porcją świeżych lub mrożonych owoców sezonowych; suszone owoce i bakalie, woda z miętą i cytryną lub pomarańczą – zamiast słodzonych napojów, samodzielnie zrobione soki i koktajle ze świeżych warzyw i owoców, zdrowy zamiennik dla ulubionego batonika – np. zbożowy z dodatkiem suszonych owoców, otrębów czy orzechów, chipsy warzywne i owocowe, gorzka czekolada o wysokiej zawartości kakao. Pamiętaj, że nie tylko cukier poprawia nastrój. Zamiast otwierać tabliczkę czekolady wyjdź na spacer albo zrób serię ćwiczeń. Aktywność fizyczna wytwarza endorfiny, tzw. hormony szczęścia.
Wszyscy kochamy słodycze, jednak jest to typowa miłość wysokiego ryzyka. Każda czekoladka, batonik lub cukierek powodują, że coraz bardziej uzależniamy się od cukru i przybywa nam dodatkowych kilogramów oraz pogarsza się nasz stan zdrowia. Jak zwalczyć ochotę na słodycze? Czym zastąpić niezdrowe słodkości? Słodki smak poznajemy już w życiu płodowym, więc nic dziwnego, że tak bardzo go lubimy. Warto jednak uważać na słodycze, bo spożywane w nadmiarze szkodzą i to równie bardzo, jak alkohol i papierosy! Co zrobić, gdy dopada nas ochota na słodycze? Jak pohamować wilczy głód i zamiast sklepowych słodkości wybrać wartościową przekąskę? Nadmierny apetyt na słodycze Jedzenie słodyczy uważane jest za przywilej dzieciństwa, ale ich nadmierne spożycie nie dotyczy jedynie dzieci. Jeżeli zbyt często sięgamy po słodycze, zwłaszcza te sklepowe, grozi nam nie tylko nadwaga, ale także uzależnienie od cukru, próchnica i cukrzyca typu II. Konsekwencji nadmiernego spożycia cukru jest wiele, a wszystkie negatywnie wpływają na stan naszego zdrowia oraz wygląd zewnętrzny. Ciągła ochota na coś słodkiego może być niepokojącym objawem. Jeżeli towarzyszy jej złe samopoczucie, senność i rozdrażnienie, może oznaczać spadek glukozy we krwi oraz być pierwszą z oznak cukrzycy; gdy zjedzenie czegoś słodkiego szybko poprawia nam nastrój, a ochota na słodycze pojawia się przede wszystkim w sytuacjach stresowych, to znak, że nasz mózg uzależnił się od cukru i jak najszybciej musimy ograniczyć jego spożycie. Uzależnienie od słodyczy to prosta droga do niekontrolowanego przybierania na wadze, więc jeżeli nie potrafimy samodzielnie poradzić sobie z problemem, trzeba skonsultować się ze specjalistą dietetykiem i psychologiem. Jak pokonać ochotę na słodycze? Na początek trzeba uświadomić sobie powagę sytuacji i znaleźć przyczynę problemu. Jeżeli sięgamy po słodycze zbyt często, trzeba wykonać badania, które mogą pomóc w zdiagnozowaniu insulinooporności oraz cukrzycy typu II. Jeżeli stan zdrowia nie budzi żadnych wątpliwości, to można spróbować sprawdzonych sposobów na to, aby pokonać ochotę na słodycze i tym samym znacząco ograniczyć ich spożycie. Polegają one zarówno na zmianie nawyków żywieniowych, jak i stylu życia, ale nie wymuszają całkowitej rezygnacji ze słodkich przekąsek, bo nie każda z nich faktycznie szkodzi naszemu zdrowiu, a odrobina przyjemności jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Regularne spożywanie posiłkówNiepohamowana ochota na słodycze pojawia się, gdy zbyt rzadko spożywamy pełnowartościowe posiłki. Wówczas nasz organizm domagając się niezbędnej mu do życia energii, daje nam znać, że czas uzupełnić cukry. Jak temu zaradzić? Najlepiej jeść 5 posiłków w ciągu dnia, które będą dostarczały długo uwalnianej energii w postaci węglowodanów złożonych oraz zbilansowana dietaPodstawą zdrowego odżywiania jest odpowiednio zbilansowana dieta. W przypadku osób odżywiających się w monotonny i nieregularny sposób znacznie częściej występują napady wilczego głodu oraz ochota na słodycze. Aby ich uniknąć, trzeba zwracać uwagę na to, co jemy, bo większość spożywanych przez nas produktów jest źródłem „pustych kalorii”. Jedząc jak najmniej przetworzone produkty i stosując się do zasad zdrowego żywienia, możemy skutecznie zredukować ilość spożywanych słodyczy, bo dostarczamy do naszego organizmu odżywcze substancje, które zapewniają długotrwałe uczucie wodyOchota na słodycze może być pierwszym z objawów odwodnienia, o którym świadczy tzw. mały głód. Jeżeli poczujesz, że masz ochotę na coś słodkiego, sięgnij po szklankę wody, która nie tylko jest napojem życia, ale także staje się naszym sprzymierzeńcem w walce ze zbędnymi fizycznaOchota na coś słodkiego może mieć podłoże emocjonalne. Spadek nastroju i wiążące się z nim zmniejszone wydzielanie hormonów szczęścia sprawiają, że nasz organizm domaga się pocieszenia w postaci porcji cukru. Podobny wpływ na nasz mózg ma aktywność fizyczna, która w zdrowy sposób stymuluje wydzielanie hormonów odpowiadających za dobry nastrój i dodatkowo pomaga zadbać o stan zdrowia, usprawniając działanie układu krążenia i dotleniając wszystkie komórki oraz tkanki naszego organizmuZdrowe zamienniki słodyczyDla zdrowia wcale nie musimy całkowicie rezygnować ze słodyczy. Wystarczy jedynie nauczyć się wybierać ich słodkie i jednocześnie zdrowe zamienniki oraz sięgać po nie z umiarem. Świeże i suszone owoce, gorzka czekolada, domowe ciasto, lody sorbetowe oraz np. domowe batony proteinowe pozwalają połączyć przyjemne z pożytecznym, a także dają nam odrobinę słodkiej przyjemności, która nie szkodzi też:Jak uniknąć efektu jo-jo?
Ochota na słodycze? Jak sobie z nią poradzić? Wiele osób na konsultacjach, ale też w mailach pyta mnie jak to zrobić, jak sobie poradzić ze słodyczowym nałogiem lub co zrobić kiedy już nas dopadnie? Dzisiaj spieszę z pomocą z kilkoma sprawdzonymi wskazówkami. I uwaga! One nie zadziałają jak czarodziejska różka jeśli je tylko przeczytasz. Tu faktycznie trzeba w kryzysowej sytuacji wykonać pracę. Mało tego – tu trzeba wykonać pracę jeszcze często przed kryzysowym napadem na słodkości. Jeśli więc naprawdę chcesz poradzisz sobie z problemem zastosuj wskazówki. Jeśli tylko udajesz przed sobą, że chcesz coś zrobić, lepiej sobie daruj. Tak! Jestem teraz niemiła, bezpośrednia, ale naprawdę jeśli nie masz zamiaru wykazać się szczerością wobec siebie to szkoda czasu na czytanie. Jeśli natomiast na serio chcesz coś zrobić – zapraszam do czytania 🙂 JEDZ REGULARNIE, ZDROWO I NIE GŁÓDŹ SIĘ Wiem! Banał. Nic odkrywczego, ale czy to już stosowałaś? Nie doprowadzaj do dużego głodu. To tak proste i tak trudne jednocześnie. Jeśli jadasz za mało albo za rzadko i jesteś naprawdę głodna – bardzo łatwo sięgniesz po słodycze. To po prostu niemal pewne, że mózg najpierw podpowie Ci, aby zjeść właśnie je. Mają dużo tłuszczu i cukru, szybko zaspokoją twój pierwszy wilczy głód, ale tylko na chwilę. Potem będzie tylko gorzej. Cukier we krwi spadnie szybko, odczujesz skutki tego niemal natychmiastowo i od razu zachce Ci się…znów jeść i znów najlepiej coś słodkiego. Może Cię uratować tylko JEDNO – ZDROWA I SENSOWNA DIETA. Banał. Wiem. Ponownie. A jednak to najsensowniejszy element całej układanki w pokonywaniu słodyczowych napadów. Odpowiednia, zróżnicowana dieta nie tylko zaspokoi Twoje potrzeby na energię, białka, tłuszcze i węglowodany, ale dostarczy również niezbędnego magnezu, chromu, cynku i innych składników mineralnych, których niedobory mogą być powiązane ze słodyczowymi napadami. Jeśli od dłuższego czasu Twoja dieta jest niedoborowa…cóż to musi mieć swoje konsekwencje. Najpierw, żeby naprawić dziurawy garnek, aby nie przeciekał trzeba mu zakleić dziury. Jak masz niedobory. Trzeba się tym zająć. Twoja dieta wymaga rewizji. Zacznij od tego, aby obserwować więc co jesz i w jakich momentach w ciągu dnia oraz po jakich posiłkach masz napady. USUŃ SŁODYCZE Z DOMU I Z SZUFLADY W PRACY Tu działa bardzo prosta zasada: „Co z oczu to z serca”. W 99% przypadków jak nie masz niczego w domu to Ci się nie chce iść do sklepu kupić – mam rację? Jak nie masz w pracy to tym bardziej nie zjesz, chyba, że masz kolegę, który ma pełne szuflady i nie wstydzisz się iść go zapytać czy się z Tobą podzieli. Jeśli należysz do tego 1% ludzi, którzy pójdą po coś słodkiego to cóż…przynajmniej zastanów się nad tym 5 razy. I policz do 10 🙂 A potem jak już będziesz w sklepie coś kupować to sprawdź czy może nie wybrać coś z listy kryzysowej, o której będzie w kolejnym artykule 😉 WYZNACZ DZIEŃ LUB DNI W KTÓRYCH JESZ COŚ SŁODKIEGO Powtarzam to jak mantrę na konsultacjach i w zaleceniach. Napiszę zatem o tym i tutaj. Jak masz problem z jedzeniem zbyt dużej ilości słodyczy, ochota na słodycze Cię nie opuszcza to jest jakaś jedna milionowa szansa na to, że odstawisz je z dnia na dzień bez obłąkanego wzroku i koszmarów o ich braku. No i nigdy do nich nie wrócisz. W 99,9999 % przypadków to działa tak, że słodycze będą obecne w Twojej diecie. W mojej są. Ale świadomie. Wtedy kiedy to zaplanowałam. Nie codziennie. Wyznacz sobie zatem na początek dzień lub dni w których zjesz coś słodkiego i staraj się by były to zdrowe alternatywy. Jeśli jesz słodycze 3 razy dziennie 7 dni w tygodniu to postaraj się jadać 1 raz dziennie 7 dni w tygodniu. TAK! Właśnie to przeczytałaś i nie musisz przecierać oczu ze zdumienia. Tak twierdzi dietetyk. Bo 99,9999% przypadków musi pozbywać się słodyczy krok po kroku. Nie od razu. Myśl długoterminowo zatem. Rzucasz, że w takiej ilości jak teraz na zawsze. Nie na chwilę. Na tydzień albo na 3. Na zawsze. Bądź więc realistką i sprawdzaj jak się masz podczas tych ograniczeń. Stopniowo wprowadzaj kolejne aż odzyskasz nad tym kontrolę. I nie! Nie martw się będziesz mogła zjeść najlepsze ciasto cioci Wiesi na jej imieninach. Tylko jak już sobie przepracujesz swój słodyczowy głód to zobaczysz, że 1 kawałek Ci wystarczy. I nie wpadniesz po takim smakołyku w słodyczowy wir. Aby do tego dojść potrzebujesz…zwykle sporo czasu. Ale masz czas prawda? Nie wybierasz się w zaświaty? No właśnie. Myśl długoterminowo. WYZNACZ ILE ZJESZ PODCZAS SWOJEJ SŁODYCZOWEJ DYSPENSY Ile to będzie? 1 cm na 1 cm kawałka ciasta a może 5 cm na 3 cm? 300 kcal i ni jednej więcej? A może 800 kcal i rezygnujesz z obiadu? Moje doświadczenia pokazują, że najlepiej radzą sobie te kobietki, które wyznaczają sobie za wartość odcięcia około 350 kcal. Tak wiem, że nie wiesz jak jest zrobiona ta beza w cukierni i ile ma kalorii, ale zwykle możesz mniej więcej sprawdzić w tabelach kalorii i to sobie przeliczyć. 350 kcal to zwykle wystarczająca ilość by zjeść 1/3 czekolady z orzechami, 1 pączka, 1 niewielki kawałek ciastka w cukierni, a nawet 1 niezdrowego batona jak już nie możesz wytrzymać. I UWAGA! Żeby była jasność. Ja nie zachęcam do jedzenia niezdrowych słodyczy. Ja tylko jestem realistką. Kto w życiu nie jadł snickersa niech pierwszy rzuci kamieniem! WYSYPIAJ SIĘ Nie ma nic gorszego jak nieustanne niedosypianie. Powiązane zostało z całym szeregiem chorób o których mówimy ciągle, bez ustanku i wszystkim się to już nudzi, ale…to niestety prawda. Na co dzień jednak jeśli nie bardzo sobie potrafisz wyobrazić jak to jest mieć cukrzycę i np. w najgorszym stadium stracić wzrok lub doprowadzić do amputacji kończyn…polecam wyobrazić sobie, że niewysypianie wpływa na nasze hormony głodu i sytości (leptynę i grelinę). Najprościej mówiąc jak się nie wysypiasz to sprawiasz, że w ciągu dnia będziesz bardziej głodna i co gorsza….głodna SŁODKOŚCI. To nie czary mary. To fizjologia. Zwiększ swoją szansę na walkę ze słodyczowym potworem za pomocą snu – to się opłaci na wielu frontach. 🙂 POCZEKAJ I… POMALUJ PAZNOKCIE? ZAJMIJ SIĘ CZYMŚ! Tak! Odczekaj 15-20 minut i zajmij się czymś innym zanim zjesz słodkości. To naprawdę proste. Jedzenie słodyczy to najczęściej impuls, pojawia się wtedy kiedy masz do czynienia z jakąś wskazówką np. kawą po obiedzie, powrotem z pracy do domu, spotkaniem w ulubionej kawiarni albo konkretną godziną. Zajmij się wtedy czymś innym. Odwróć swoją uwagę. Idź na spacer, na rower, pod prysznic, weź kąpiel albo pomaluj paznokcie (te długo schną więc nie będzie możliwości nic jeść) 🙂 PIJ WODĘ Wypijaj odpowiednią ilość płynów – banał znów. Robisz to jednak? Jedna szklanka wody, 2 szklanki herbaty i 1 szklanka kawy dziennie to nie jest odpowiednia ilość płynów. Mocna kawa i herbata nie mają właściwości nawadniających. Potrzebujesz mniej więcej 30 ml wody na każdy kilogram masy ciała (to oczywiście wartość bardzo orientacyjna). Jeśli więc ważysz 60 kg to powinnaś wypijać około 1,8 l wody. W O D Y! Nie soku, napoju, nektaru czy czegokolwiek innego. Pragnienie jest bardzo często mylone z głodem – w tym głodem na słodkości. Niektóre osoby zgłaszają mi na konsultacjach, że faktycznie picie wody pomaga, a czasem dodatkowo wzmacniają jej właściwości sokiem z cytryny lub miętą. Wypróbuj. Nie mam na to badań, ale jak chcesz możesz być dla siebie obiektem badawczym i to sprawdzić. A…przez miesiąc, a nie 1 dzień 🙂 UMYJ ZĘBY To naprawdę pomaga. Jakkolwiek bezsensownie to zabrzmi uczucie świeżości w jamie ustnej sprawia, że nie chcemy tego zepsuć więc…nie jemy 🙂 Niektórzy mówią też, że tak może działać odżwieżająco- miętowy smak pasty. Coś w tym jest. NIE JEDZ W EMOCJACH O tym pisałam trochę w innym artykule i nie ma sensu się powtarzać. Przeczytaj o tym, że emocji się nie je. Mam nadzieję, że Ci to pomoże. Może masz jakieś swoje sprawdzone sposoby na słodyczowe napady? Moje pomysły i sposoby znajdziesz we wpisie ♥ ZAMIENNIKI SŁODYCZY Tymczasem będzie mi bardzo miło jak zostawisz komentarz, podzielisz się tym artykułem z innymi lub po prostu zapiszesz się na newsletter by dostawać powiadomienia. 🙂
Przyczyną nagłej ochoty na czekoladę, solone orzeszki, lody z bitą śmietaną czy krwawy stek nie zawsze jest łakomstwo lub głód: niekiedy to właśnie w ten sposób organizm sygnalizuje niedobór ważnych składników odżywczych lub informuje o tym, że coś nam dolega. O czym może świadczyć chęć na coś kwaśnego, słonego lub słodkiego? Spis treściOchota na nabiałOchota na słodyczeOchota na tłuste potrawyOchota na kwaśny smakOchota na na słone przekąskiOchota na mięsoOchota na dania mocno przyprawioneOchota na "dziwne" smaki To uczucie, gdy nagle mamy niepohamowaną ochotę by natychmiast zjeść coś konkretnego - ale tylko to, bo nic innego nie zaspokoi tego głodu - zna chyba każdy. Takie zachcianki mają to do siebie, że zwykle pojawiają się niespodziewanie i jak na złość często trudno im sprostać - bo akurat nie mamy w domu tego, co chcemy zjeść. Pół biedy, jeśli sklepy są otwarte - wtedy można to coś po prostu kupić. Warto jednak wiedzieć, że za takimi jedzeniowymi zachciankami nie zawsze stoi łakomstwo: często to właśnie w ten sposób organizm domaga się uzupełnienia brakujących mu - a niezbędnych do prawidłowej pracy - składników. Warto więc przyjrzeć się takim zachciankom, zwłaszcza jeśli powtarzają się stosunkowo często. Ochota na nabiał Ochota na to, by zjeść twarożek, kanapkę z serem, wypić szklankę mleka może świadczyć o tym, że z powodu stresu, jaki towarzyszy ci na co dzień, twój organizm domaga się zawartego w produktach mlecznych tryptofanu, aminokwasu biorącego udział w produkcji serotoniny – hormonu szczęścia. Takie zachcianki mogą też sygnalizować niedobór wapnia, a także witaminy A i witaminy D. Ochota na słodycze Chęć zjedzenia czegoś słodkiego może pojawiać się w różnych sytuacjach: zarówno wtedy, gdy potrzebujemy dodatkowego zastrzyku energii (zawarte w słodyczach cukry proste trawione są najszybciej i dodają nam jej właściwie natychmiast po spożyciu) lub gdy jesteśmy niewyspani - dawka glukozy pomaga wtedy złagodzić wynikające z tego stanu napięcie, ponieważ zwiększa produkcję endorfin, co poprawia nastrój. Jeśli dopada cię gwałtowna chęć zjedzenia czekolady, prawdopodobnie masz niedobór magnezu (zawarte w czekoladzie kakao jest jego bogatym źródłem) lub potasu. Ochota na słodycze może też świadczyć o chorobach, z których najbardziej powszechna jest drożdżyca (powodujące ją grzyby Candida albicans domagają się codziennej dawki cukrów prostych) lub o insulinooporności, która - jeśli nie jest leczona - może doprowadzić do rozwoju cukrzycy. Ochota na tłuste potrawy Natrętna wizja porcji mięsa z tłustym sosem albo tortu z dużą porcją bitej śmietany może świadczyć o tym, że organizm potrzebuje solidnej dawki energii - na co dzień otrzymuje jej zbyt mało np. na skutek drastycznej diety lub nieregularnych posiłków. Chęcią zjedzenia "czegoś tłustego" organizm może również dawać nam znać, że brakuje mu tłuszczy niezbędnych do tego, by przyswoić witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E i K). Ochota na kwaśny smak Marzysz o kiszonej kapuście, trudno ci się opanować na myśl o pomarańczach albo ogórkach kiszonych? Nie jest to tylko przypadłość kobiet w ciąży: takie zachcianki miewają osoby, którym brakuje witaminy C. W kwaśnych produktach jest jej pod dostatkiem. Warto ulegać takiej zachciance, bo witamina C wpływa na pracę układu odpornościowego, konkretnie - na funkcjonowanie komórek odpornościowych typu T i B, zwalczających chorobotwórcze bakterie. W produktach kiszonych, np. kiszonej kapuście, są też pożyteczne bakterie probiotyczne, które korzystnie wpływają na florę bakteryjną jelit i wspomagają ich funkcje immunologiczne. Ochota na na słone przekąski W sklepie odruchowo wrzucasz do koszyka chipsy, ślinisz się na widok słonych paluszków, uparcie dosalasz wszystkie potrawy? Przyczyną może być niedobór niektórych minerałów, w tym wapnia: osoby, w których menu jest go zbyt mało np. na skutek stosowania diety niskowapniowej, mają chęć na słone potrawy dużo częściej niż inni - spożycie sodu, obecnego w soli, okresowo podnosi we krwi poziom wapnia. Niektórzy badacze sugerują również, że chęć na słone przekąski jest charakterystyczna przy niedoborze potasu i żelaza. Co ciekawe, może być również oznaką odwodnienia. Ale i sygnalizować chorobę - ciągła chęć na słone przekąski może być jednym z objawów autoimmunologicznej choroby Addisona, czyli pierwotnej niedoczynności kory nadnerczy (jeśli towarzyszy jej uczucie zmęczenia i osłabienie mięśni trzeba jak najszybciej odwiedzić endokrynologa). Ochota na mięso Apetyt na nie może być spowodowany niedoborem witamin z grupy B (witaminę B12 znajdziemy wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego), a także białka lub żelaza. Jeśli ciągle odczuwasz chęć na mięso lub wręcz przymus jego zjedzenia, a temu uczuciu towarzyszy zmęczenie, problemy z koncentracją, mniejsza sprawność fizyczna, warto zrobić badania: być może masz anemię, której przyczyną są zaburzenia wchłaniania żelaza. W takiej sytuacji zwiększenie porcji mięsa w diecie nie pomoże, zwykle konieczna jest suplementacja i zwiększenie w menu produktów bogatych w witaminę C, które ułatwiają przyswajanie żelaza. Ochota na dania mocno przyprawione Jeśli łagodnie przyprawione dania nie mają smaku i chętnie doprawiasz je wyrazistymi przyprawami - curry, chili, sosem tabasco - być może masz niedobór cynku i charakterystyczne dla niego zaburzenia smaku i węchu. Upodobanie do pikantnych potraw może również sygnalizować problemy ze zbyt niskim ciśnieniem (ostre przyprawy mogą je nieco podnosić i przyspieszać rytm serca), a także problemy z przemianą materii (ostre przyprawy wspomagają metabolizm, gdyż przyspieszają procesy trawienia). Ochota na "dziwne" smaki Masz ochotę zjeść coś, co do jedzenia zupełnie się nie nadaje - np. tynk ze ścian, korę drzew, kredę, papier? Jeśli nie jesteś w ciąży, być może masz niedobór składników mineralnych - np. wapnia, żelaza lub cynku - o czym organizm daje ci znać w tak nietypowy sposób. Warto wówczas poprosić lekarza o skierowania na badania. Tekst powstał na podstawie artykułu Joanny Anczury z miesięcznika Zdrowie
Skąd się bierze ochota na słodkie w ciąży? Co robić, kiedy jest tak silna, że nie sposób o niej zapomnieć. Wyjaśniamy, do czego może prowadzić zwiększony apetyt na słodycze i jak sobie z nim radzić bez szkody dla zdrowia. Jedzenie słodyczy w ciąży nie jest korzystne dla zdrowia mamy i rozwijającego się w jej ciele dziecka. Niby to wiemy, a jednak bardzo często ciężarnym tak trudno powstrzymać się przed zjedzeniem czekoladki, ciasteczka, batonika czy innej słodkiej przegryzki. Ochota na słodkie wymieniana jest jako jedna z powszechniejszych ciążowych zachcianek. Skąd się bierze i jak sobie z nią radzić? Apetyt na słodycze w ciąży – przyczyny Apetyt na cukier w ciąży może być skutkiem burzy hormonalnej, jakiej doświadcza organizm przyszłej mamy, ale również efektem wzrostu zapotrzebowania na energię, zwraca uwagę Karolina Madej, specjalistka ds. żywienia i dietetyki z firmy Maczfit. – Pamiętajmy, że podstawą zdrowego odżywiania jest pełnowartościowy posiłek, bogaty w błonnik pokarmowy (czyli warzywa i produkty zbożowe) oraz białko, ponieważ to zwiększa uczucie sytości i zmniejsza chęć sięgania po byle jakie przekąski. Jak sobie radzić z ochotą na słodkie? Gdy występuje bardzo duża ochota na zjedzenie czegoś słodkiego, możemy po prostu zastąpić niezdrowe słodycze ich zdrowymi odpowiednikami – wyjaśnia Karolina Madej. Zdaniem ekspertki w takiej sytuacji warto sięgnąć po owoc, czy przyrządzić pożywny koktajl warzywno-owocowy zamiast kupować batonik. W ten sposób zamiast pustych kalorii, dostarczamy organizmowi witamin i składników mineralnych. Warto też dodawać owoce np. do sałatki. Zdaniem Karoliny Madej uwagę od słodkości może również nieco odwrócić nieduża dawka ruchu w postaci spaceru, który zwiększy też wydzielanie endorfin, a nawet sięgnięcie po dobrą książkę. Dietetyczka podkreśla, że uczucie głodu często jest mylone z pragnieniem, dlatego zawsze należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Słodycze w ciąży – najważniejsze zasady Jedzenie słodyczy w ciąży najlepiej ograniczyć do minimum. Dietetycy są zdania, że jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby ich całkowite unikanie i zastąpienie zdrowymi przekąskami, bo cukier – jak wiadomo – szkodzi zdrowiu. Jedzenie ciast, cukierków, batoników, czekoladek i picie słodkich napojów (zawierają mnóstwo cukru!), nie tylko skutkuje w czasie ciąży nadmiernym wzrostem masy ciała, ale może też prowadzić do cukrzycy ciążowej, wysokiego poziomu cholesterolu czy próchnicy (mało mówi się o tym, że zepsute zęby mogą przyczynić się nawet do przedwczesnego porodu). Przyszłej mamie, która często sięga po słodycze, może także brakować energii (organizm czerpie ją przede wszystkim z pełnowartościowego jedzenia, z produktów, które zawierają białko, z warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych). No i jeszcze jedna dodatkowa kwestia – jeśli w ciąży utyjemy za dużo, po narodzinach dziecka powrót do dawnej sylwetki może się okazać zdecydowanie trudniejszy. Objadanie się słodyczami w ciąży może doprowadzić do gorszego rozwoju dziecka. Przy złej diecie płód otrzymuje mniej substancji odżywczych, które są mu potrzebne do prawidłowego wzrastania. Jeśli nie możesz powstrzymać się przed jedzeniem słodyczy w ciąży: zamiast gotowego batonika ze sklepu, wybierz upieczone w domu ciasto lub ciastka (najlepiej bez proszku do pieczenia, z pełnoziarnistą mąką i mniejszą ilością cukru niż w przepisie), zjedz małą porcję! zamiast białego cukru użyj do słodzenia miód lub ksylitol, pamiętaj, że świetną alternatywą dla słodyczy są suszone owoce, np. daktyle, morele, figi (kupuj ekologiczne, które nie zawierają siarki). zimą, gdy brakuje świeżych owoców, sięgaj po mrożone. Przechowywane w ten sposób zachowują dużo cennych składników i mogą być podstawą pysznych, zdrowych deserów dla ciężarnej. Zobacz także: Czy w ciąży można jeść makowiec i inne potrawy z makiem? Lukrecja w ciąży – czy można ją jeść? Miód w ciąży – na co go stosować i jaki wybrać?
nagła ochota na słodycze